piątek, 1 sierpnia 2014

Rozdział 2 ,, Tylko tyle wymyśliłeś"

♫Naty♫

-Diego czy Fran może pójść z nami?-spytałam brata.
-Pewnie-kiedy mi odpowiedział poszłam się przebrać. Po długim namyśle wybrałam to:


Włosy zostawiłam rozpuszczone, a oczy podkreśliłam mascarą.

►W klubie◄
W sumie to było fajnie Francesca przyszła z  Federico naszym przyjacielem. Niestety Diego go nie lubi, bo kiedyś odbił mu dziewczynę. Ten wieczór był wspaniały Diego zaśpiewał piosenkę o miłości, a Fran i Federico o przyjaźni. Aż tu nagle jakiś pajac wpadł na mnie i rozlał na moje nowe ciuchy swój sok.

♫Maxi♫
-Sorry nie zauważyłem Cię-mimo,że dziewczyna była piękna i wyróżniała się z tłumu była dla mnie kolejną pustą laską .
-Tylko tyle wymyśliłeś w tej swoje główce-?zadziorna ale tak się nie mówi.
-Postawię Ci sok i będziemy kwita.-znałem te ich gierki chodziło o sok lub cole.
-O nie nie ze mną tak łatwo ci nie pójdzie. Płacisz mi za pralnie.Daj rękę, zapisze ci tu mój numer.- i tyle ją widziałem.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Wiem,że krótki, kolejny jak będą 2 komy. I jak myślicie, czy maxi zapłaci Naty za pralnię :)

piątek, 25 lipca 2014

Rozdział 1 ,, To nie było specjalnie"

♫Naty
 Akurat dzisiaj musiał zepsuć mój motor. A kto? Mój braciszek Diego.
Jak go spotkam to go chyba zabije!
- Naty nie złość się to nie było specjalnie. Może i lepiej. W tym wyścigu brali udział naprawdę groźni rajdowcy.- tłumaczył się braciszek
-Diego! No właśnie pokazałabym im, że kobiety też dobrze jeżdżą- Byłam jedyną jeżdżącą kobietą na tych torach.
-Naty nie dramatyzuj. Zamiast na tory pójdziemy dzisiaj do klubu karaoke.- I zrobił swój uśmieszek.
- I co ja tam bym miała robić- spytałam.
- Śpiewać. Przecież bardzo ładnie śpiewasz.
- No chyba pod prysznicem- prychnęłam.
-No to mi chociaż potowarzysz- zrobił maślane oczka i się zgodziłam.

♫Maxi
 Właśnie szykuje się na wyjście do nowego klubu karaoke ze znajomymi.
Nie wiem w sumie dlaczego się na to zgodziłem. Przecież wszyscy dobrze wiedzą,że dzisiaj jest rocznica śmierci mojego ojca.No ale niech im będzie,jeszcze raz spojrzałem na zdjęcie z moimi najlepszymi kumplami i wyszedłem  z domu.
                                                                     
(niby jest ono w ramce)
  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
         I oto mamy pierwszy rozdział. Mam nadzieję,że z  upływem czasu rozdziały będą
dłuższe. Jeśli przeczytałeś pozostaw po sobie ślad :)                                      


sobota, 19 lipca 2014

Prolog

Kochała czuć wiatr we włosach, zapach benzyny i to,że kiedy jeździła nikogo nie udawała.
A kim była kiedy nie brała udziału w nocnych wyścigach?
Kochaną córusią bogatych rodziców.

On był jej zupełnym przeciwieństwem.
Na zewnątrz twardy jak skałą, a w środku  cierpiał z powodu utraty ojca i biedy.
Mimo, że matka starała się jak mogła on udawał gangstera, żeby zapomnieć



^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
  Jest coś. Mam nadzieję, że się trochę  spodoba.
        1 komentarz= 1 uśmiech na mojej twarzy :)
                           

Nowy początek

Jeśli ktoś jeszcze wchodzi na tego bloga to usunęłam wszystko to co  wcześniej pisałam. Postanowiłam zacząć od nowa. Jeśli sę nie uda to trudno :)