piątek, 25 lipca 2014

Rozdział 1 ,, To nie było specjalnie"

♫Naty
 Akurat dzisiaj musiał zepsuć mój motor. A kto? Mój braciszek Diego.
Jak go spotkam to go chyba zabije!
- Naty nie złość się to nie było specjalnie. Może i lepiej. W tym wyścigu brali udział naprawdę groźni rajdowcy.- tłumaczył się braciszek
-Diego! No właśnie pokazałabym im, że kobiety też dobrze jeżdżą- Byłam jedyną jeżdżącą kobietą na tych torach.
-Naty nie dramatyzuj. Zamiast na tory pójdziemy dzisiaj do klubu karaoke.- I zrobił swój uśmieszek.
- I co ja tam bym miała robić- spytałam.
- Śpiewać. Przecież bardzo ładnie śpiewasz.
- No chyba pod prysznicem- prychnęłam.
-No to mi chociaż potowarzysz- zrobił maślane oczka i się zgodziłam.

♫Maxi
 Właśnie szykuje się na wyjście do nowego klubu karaoke ze znajomymi.
Nie wiem w sumie dlaczego się na to zgodziłem. Przecież wszyscy dobrze wiedzą,że dzisiaj jest rocznica śmierci mojego ojca.No ale niech im będzie,jeszcze raz spojrzałem na zdjęcie z moimi najlepszymi kumplami i wyszedłem  z domu.
                                                                     
(niby jest ono w ramce)
  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
         I oto mamy pierwszy rozdział. Mam nadzieję,że z  upływem czasu rozdziały będą
dłuższe. Jeśli przeczytałeś pozostaw po sobie ślad :)                                      


4 komentarze:

  1. Dziś odkryłam tego bloga ;)
    Rozdział normalnie cudowny <3
    Nie mogę się doczekać następnego ;]
    Czekam na następny ;}
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. Właśnie takie komentarze mnie motywują. A kolejny rozdział nwm kiedy będzie.Może jeszcze dzisiaj jak mi się będzie nudzić :) ♫♥♫

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki next już nie długo

    OdpowiedzUsuń